Blog o budowie customa w Nephilim Kustoms w Pile

Ugoda z Nephilim Kustoms i co z niej wyszło (albo nie wyszło)

Długo nic nie pisałem na tym blogu. Nie ze względu na to że nic się nie działo, tylko oczywiście po raz kolejny dałem się zmanipulować gierkom Marcina Żołtko z Nephilim Kustoms. Marcin był bardzo zainteresowany tym, żebym wyłączył tego bloga, stronę konkurencyjną pod adresem www.nephilimkustoms.pl oraz fan page na FB pod adresem https://www.facebook.com/nephilimkustoms. To zainteresowanie i ciśnienie przełożyło się na finalne podpisanie ugody przygotowanej przez prawników, która precyzowała sposób „rozliczenia” się z mojego projektu. W skrócie, ja zabieram auto (a w zasadzie to co z niego pozostało) wraz ze wszystkimi częściami od niego (a w zasadzie tym co z nich zostało, bo oczywiście wiele rzeczy cudownie zniknęło, albo zostało przez niego sprzedane), a on zobowiązuje się spłacić pozostałą kwotę w ratach miesięcznych. Ja dodatkowo zobowiązałem się do wyłączenia wszystkich stron, fanpage’y itd. W ugodzie był rozpisany harmonogram spłaty oraz informacja, że w przypadku spóźnienia się ze spłatami o miesiąc w stosunku do harmonogramu, mam prawo ponownie włączyć wszystkie strony, fb i inne.

Już wiecie czemu widzicie ponownie tego bloga?  Marcin Żołtko nie zapłacił ani jednej raty do której uregulowania zobowiązał się w ugodzie, więc ja zgodnie z jej treścią ponownie włączam swoje strony.

Więcej detali związanych z ugodą, jej przygotowaniem, podpisaniem, wymianą dokumentów itd opiszę w kolejnych wpisach, bo to również materiał na oddzielne treści.